Kleszcze to niewielkie, całkiem niepozorne pajęczaki. Ich rozmiar może być mikroskopijnie mały – od ułamków milimetra do kilkunastu milimetrów. Te pasożyty zewnętrzne są nosicielami wielu bardzo niebezpiecznych – dla ludzi i zwierząt – chorób. Choć kiedyś panowała powszechna opinia, że najwięcej kleszczy spotkać można w lasach, jest to tylko część prawdy. Bo w lasach oczywiście łatwo znaleźć kleszcze, ale równie powszechnie występują na łąkach, polach i w trawach – również na przydomowych czy osiedlowych trawnikach.

Czego się boimy?

Wczepiony w skórę i żywiący się krwią zwierzaka kleszcz, to oczywiście żadna przyjemność. Nie to jest jednak w związku z nim najgorsze. Zdarzają się kleszcze, które nie są zakażone. Jednak im dłuższą drogę taki osobnik przebył przez kolejnych żywicieli, tym większa jest szansa na to, że jest roznosicielem bakterii, pierwotniaka lub równocześnie wielu innych patogenów. Obecność zakażonego kleszcza niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Począwszy od niedokrwistości – kiedy na skórze pasożytuje duża ilość żywiących się krwią psa czy kota kleszczy, zwłaszcza w przypadku zwierząt bezpańskich i pozbawionych opieki, przez silne reakcje alergiczne w wyniku uwalnianych przez kleszcza do krwi żywiciela substancji, aż po zagrożenie poważnymi chorobami odkleszczowymi, których boimy się najbardziej. Co gorsza, zakażony kleszcz z powodzeniem może stanowić źródło zarażenia wieloma patogenami na raz, a to - z powodu nakładających się na siebie objawów, bardzo utrudnia właściwą i szybką diagnozę.

Najczęstsze choroby odkleszczowe

Bez wątpienia, najczęstszą chorobą odkleszczową u zwierząt jest babeszjoza, a za nią borelioza. Zdarza się również anaplazmoza, odkleszczowe zapalenie mózgu, erlichioza, hepatozoonoza i kilka innych, raczej rzadszych. Przyjrzyjmy się bliżej tym, z którymi mamy do czynienia najczęściej.

Babeszjoza u psów i kotów

Babeszjoza przenoszona jest wraz ze śliną zakażonego kleszcza. Za rozwój choroby odpowiedzialne są pierwotniaki Babesia canis. Dostają się do krwi w postaci sporozoitów, które przechodząc cykl rozwojowy, przekształcają się w trofozoity, a następnie merozoity, by na koniec powtórnie powrócić do formy trofozoitów. Podczas trwającego cyklu rozwojowego, pierwotniak w pierwszej kolejności atakuje erytrocyty, angażując przy tym układ immunologiczny do walki z zakażonymi komórkami we krwi. Rozwijającej się chorobie towarzyszy anemia, hemoglobina jest widoczna w wydalanym moczu (zabarwia go na krwisty kolor). Kolejne etapy choroby dotykają wielu narządów wewnętrznych, prowadząc do silnych stanów zapalnych, wywołując niewydolność nerek, wątroby, zapalenie mięśnia sercowego, trzustki, zaburzenia w obrębie układu krwionośnego oraz poważne zaburzenia neurologiczne. Babeszjoza to bardzo groźna i nierzadko śmiertelna choroba, a rokowania są uzależnione od momentu zauważenia i usunięcia kleszcza, wieku oraz stanu zdrowia zwierzęcia.

Objawy babeszjozy

Co powinno wzbudzić czujność opiekuna?

  • Nagła zmiana w zachowaniu pupila – zmęczenie, osłabienie, apatia, niechęć do aktywności, którą zwierzak zwykle wykazywał.
  • Jadłowstręt, wymioty.
  • Widoczna w moczu krew.
  • Objawy żółtaczki – najbardziej widoczne po białkach oczu.
  • Podwyższona temperatura.

Choroba rozwija się średnio od jednego do trzech tygodni. Przy czym, żeby kleszcz wydalił do krwi żywiciela wystarczającą do rozwoju ostrej postaci choroby ilość pierwotniaków, musi pozostać niezauważony przez opiekuna przez czas około 2 do 4 dni. Im więcej pierwotniaków znajduje się we krwi zwierzęcia, tym większe jest ryzyko ostrego przebiegu choroby. Z tego powodu tak istotnym jest, aby regularnie przyglądać się skórze i sierści zwierzęcia, upewniając się, że nie ma na niej żadnych kleszczy, a zauważone niezwłocznie usuwać. Szybkie wyjęcie kleszcza to znacznie lepsze rokowania.

Borelioza u psów i kotów

Na wywołaną krętkami boreliozę mogą chorować zarówno ludzie, jak i zwierzęta. To choroba odkleszczowa, która dotyka psy zdecydowanie rzadziej, niż babeszjoza, jest jednak bardzo niebezpieczna, warto więc coś o niej wiedzieć.

Chorobę wywołują krętki – bakterie Borrelia, które dostają się do krwioobiegu zwierzęcia wraz ze śliną wczepionego w skórę kleszcza. Objawy bywają trudne do zdiagnozowania, ponieważ (podobnie, jak w przypadku ludzi), mogą pojawić się nawet po kilku miesiącach od momentu ugryzienia przez kleszcza. U chorego zwierzęcia występuje szereg zapalnych dolegliwości bólowych ze strony łap i stawów. W rozwiniętej i przewlekłej postaci choroby może pojawiać się zapalenie nerek, wątroby, mięśnia sercowego i opon mózgowych. Powikłaniem tego ostatniego może być padaczka. Nieleczona borelioza może się skończyć śmiercią.

Objawy boreliozy

Uwagę opiekuna powinny zwrócić następujące objawy:

  • apatia, osłabienie i brak chęci do zabawy,
  • podwyższona temperatura ciała,
  • z czasem mogą pojawić się dolegliwości bólowe ze strony kończyn – kulawizna, ból stawów, obrzęki łap,
  • kłębuszkowe zapalenie nerek – opiekun może zauważyć chudnięcie, wymioty, obrzęki,
  • dolegliwości ze strony układu nerwowego – drgawki, nadwrażliwość dotykowa, niezborność ruchowa.


Przy wystąpieniu niepokojących symptomów lekarz weterynarii wykonuje badanie krwi, które jednoznacznie wskazuje zakażenie lub jego brak. Bakteria wykrywalna jest jednak dopiero około miesiąca od zakażenia. Leczenie boreliozy u psów polega na podaniu antybiotyku. Terapia trwa średnio około miesiąca, ale już po kilku dawkach leku można zauważyć znaczącą poprawę samopoczucia pupila. Tak samo, jak w przypadku babeszjozy, szybkie usunięcie kleszcza znacząco zmniejsza ryzyko zakażenia bakterią i poprawia rokowania.


Kiedy ryzyko chorób odkleszczowych jest największe?

Po ostrych, mroźnych miesiącach roku, kleszczy było zwykle nieco mniej, ginęły w trakcie surowej zimy. Teraz trzeba na nie uważać właściwie przez cały rok. Przy czym są tak samo dużym zagrożeniem w miastach, jak na łąkach oraz w lasach – spacer z pupilem wokół bloku wcale nie daje nam gwarancji, że spotkania z kleszczem uda się uniknąć. Najdogodniejsze warunki bytowe dla kleszczy to wysokie temperatury, słońce i suche podłoże. I wbrew powszechnej opinii, kleszcze wcale nie spadają na nas i zwierzęta z koron drzew. Najczęściej można je „złapać” z trawy i ściółki.


Profilaktyka przeciwkleszczowa

Najlepszym, co dla czworonoga możemy zrobić, jest oczywiście odpowiednia profilaktyka. W przypadku babeszjozy, są to środki odstraszające kleszcze. W przypadku boreliozy, obok preparatów odstraszających, mamy jeszcze do dyspozycji szczepionkę. To bezpieczny preparat, który można podawać psom od 12. tygodnia życia. Po pierwszych szczepieniach – w dwóch dawkach, konieczne jest podanie szczepionki przypominającej raz w roku.

Jeśli chodzi o środki odstraszające, do dyspozycji mamy preparaty stosowane zewnętrznie – nasączone składnikami odstraszającymi obroże, płyny w postaci kropli na skórę, spraye na skórę i sierść, a także tabletki i przysmaki do stosowania wewnętrznego.

Wiele tych środków może się w działaniu wzajemnie wspierać. Bardzo istotne są odstępy czasu, w jakich poszczególnych preparatów należy używać – zaniedbanie i przeciągnięcie tego okresu spowoduje, że pies czy kot w starciu z kleszczem będzie zupełnie bezbronny. Odpowiedni dobór środków i ich dawkowanie powinien zalecić lekarz weterynarii. To bowiem, mimo wszystko, dość silne preparaty, które stosowane w nieprawidłowy sposób mogą wyrządzić wiele krzywdy.

Istotnym elementem profilaktyki jest również unikanie w miarę możliwości szczególnie wysokich traw podczas spacerów, wybieranie skromniej porośniętych terenów. No i oczywiście baczna obserwacja pupila i oglądanie go po każdym spacerze.